10 koniecznych reform, których brakuje w 15-letniej wojnie POPiS-u

0
Podziel się:
POPiS-u

Po wyborach prezydenckich i parlamentarnych znów nasze życie publiczne zostało zdominowane przez dwa wrogie sobie plemiona, które od lat toczą batalię o korzyści płynące z rządzenia Polską. Plemię nieugiętych patriotów i płomiennych obrońców ojczyzny oraz plemię bezkompromisowych obrońców tzw. wartości europejskich i Trybunału Konstytucyjnego.

Oba te plemiona szczują na siebie Polaków bez opamiętania i podgrzewają atmosferę politycznego sporu do czerwoności. Podległe każdej ze stron media szkalują oponentów i wynoszą pod niebiosa wodzów naczelnych własnych obozów plemiennych. W tej całej naparzance nie liczą się argumenty, racje, rzetelne dane a jedynie emocje, którymi tak łatwo zapanować nad wyborcami czyniąc z nich bezrefleksyjny tłum oddany temu bądź innemu wodzowi plemiennemu.

Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że takie konwulsje zaczynają targać Polską? Odpowiedź jest pewnie dla wielu oczywista. To wina „tych zdrajców i złodziei” lub – wersja dla drugiej strony – to wina tych „opętanych żądzą zemsty oszołomów”. Z obiema odpowiedziami się nie zgodzę, albowiem moim zdaniem winę za ten stan rzeczy ponoszą ustrojowe mechanizmy działające w naszym kraju, a to: brak wolności gospodarczej oraz demokracja a nadto służalczość polskich gremiów politycznych wobec ośrodków zagranicznych wpływających na sytuację w naszym kraju.

Polskę niszy służalczość polskich gremiów politycznych wobec ośrodków zagranicznych

Brak wolności gospodarczej i funkcjonowanie w naszym kraju kapitalizmu kompradorskiego sprawia, że narodowy potencjał ekonomiczny spętany setkami pozwoleń, koncesji, zezwoleń i innych ograniczeń prawnych jest wykorzystywany jedynie w części. Dostęp do intratnych branż i dziedzin gospodarki zastrzeżony jest dla grup silnie powiązanych z władzami, które udostępniają tym grupom „żerowiska” do budowania swej potęgi gospodarczej i finansowej uzyskując w zamian ciche wsparcie finansowe.

10 koniecznych reform, których brakuje w 15-letniej wojnie POPiS-u

Taki stan rzeczy wyrzuca ogromne rzesze Polaków na margines życia gospodarczego, gdzie mogą sobie piec bułki, buty zelować czy kitować okna i sprawia, iż tak wielu Polaków bądź opuszcza kraj, bądź staje się klientami państwa, które przez system zasiłków i innych działań socjalnych bierze ich na swe utrzymanie, pozbawiając jednocześnie wolności ekonomicznej, ale i ludzkiej, finansując swoją społeczną wrażliwość, fiskalnym rozbojem dokonywanym na reszcie obywateli. W tym środowisku gospodarczym demokracja jako system rządów większości prowadzi nieuchronnie do nawarstwiającego się schlebiania najniższym i najgorszym ludzkim emocjom, odrzucającym wszelki racjonalizm i patrzenie przez pryzmat dobra wspólnego i prowadzi do budowania różnych ekonomicznych i społecznych egoizmów, na których partie polityczne budują swą siłę, deklarując ich realizację.

Opieka nad społeczeństwem doprowadza do stagnacji

W efekcie następuje proces polaryzacji społeczeństwa, który musi doprowadzić do ostrego sporu i który jest podsycany i zagospodarowywany przez polityków. Spór ów, jednak nie ma nic wspólnego ze sporem różnych idei, programów, a jest kłótnią o dostęp do możliwości decydowania o publicznych pieniądzach, których zresztą ilość drenowania z kieszeni obywateli sukcesywnie wzrasta. To te publiczne pieniądze oraz możliwość decydowania o życiu milionów Polaków przez wydanie takiego bądź innego prawa sprawia, że walka staje się tak zażarta. Żeby jednak tę walkę wygrać, trzeba mobilizować tłumy, podnosić emocje, epatować się własnym Dobrem a Złem drugiej strony, czyli trzeba eskalować konflikt czemu tak dobrze służą „obiektywne media”. Przy powszechnym prawie wyborczym to media właśnie de facto decydują o wyniku elekcji i to one budują narrację służącą „słusznej sprawie” dlatego bój o nie jest szczególnie zaciekły.

W tak zatomizowanym państwie i społeczeństwie jak ryba w wodzie czują się zaś przedstawiciele obcych krajów, którzy grając na interesach różnych skaczących sobie do gardeł stron sporu politycznego, z łatwością mogą, wspierając w zależności od sytuacji różne strony sporu, załatwiać interesy i sprawy swoich krajów w Polsce oraz kierować polską polityką zagraniczną w pożądanych dla siebie kierunkach. W takiej sytuacji żaden racjonalny program polityczny w warunkach istniejących nie ma szans realizacji, gdyż nigdy nie uzyska dostatecznego poparcia, przegrywając w demokratycznej rywalizacji z emocjonalnymi i populistycznymi nawoływaniami jednego bądź drugiego z plemion.

Konstatacja ta jest nie tylko smutna, ale i tragiczna, bo w nieodległej perspektywie prowadzi nasz kraj do katastrofy i to nie tylko w wymiarze gospodarczym.

Jako przesłankę ku takiemu wnioskowi, przedstawiam listę 10 koniecznych reform, jakie w mojej ocenie należy dokonać w Polsce celem wprowadzenia jej na drogę rozwoju i budowy pomyślności Polaków i proszę o szczerą odpowiedź czy w obecnych warunkach politycznych, społecznych i ekonomicznych którakolwiek z nich może być zrealizowany. Sam uważam, że żadna.

  1. likwidacja podatku dochodowego
  2. przywrócenie wolności gospodarczej tj. np. ustawy o działalności gospodarczej /tzw. ustawy Wilczka /w pierwotnym brzmieniu według stanu prawnego na dzień 1.01.1989 roku
  3. wprowadzenie zakaz finansowania partii politycznych z budżetu państwa
  4. wprowadzenie ustawowego zakaz uchwalania budżetu państwa z deficytem
  5. wdrożenie programu odejścia od systemu obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z zachowaniem praw nabytych beneficjentów systemu oparty na celowym podatku emerytalnym oraz finansowaniu z przychodów z podatku akcyzowego
  6. wprowadzić instytucję bonu edukacyjnego z jednoczesną prywatyzacją szkół i likwidacją państwowego nadzoru nad edukacją
  7. likwidacja powiatów
  8. przywrócenie Polakom pełnię władztwa nad swą własnością poprzez likwidację większości funkcji kontrolnych państwa nad korzystaniem ze swej własności przez obywateli z jednoczesnym zlikwidowaniem całych pionów administracji zajmujących się nadzorem nad wykonywaniem tej własności
  9. ograniczenie liczby posłów do 120 a senatorów do 32 zmieniając ze zmianą funkcji obu Izb parlamentu i sposobu ich wybierania
  10. przywrócenie kary śmierci za zbrodnię zabójstwa.
Podziel się: