Andrzej Duda – czy wiesz kim jest naprawdę?

0
Podziel się:
Andrzej Duda

Kim jest Andrzej Duda? Mało kto słyszał o nim przed kampanią prezydencką. Nie był to jednak człowiek wybrany z łapanki, bo z PiS-em związany był już od dawna. Dlaczego więc prezes Jarosław Kaczyński, który znany jest ze swojej nieufności i oschłości, podjął decyzję o poparciu kandydatury młodego działacza?

Gdy w roku 2007 mało który obywatel zdawał sobie sprawę, jak polski wyborca ma krótką pamięć. Wystarczyły zaledwie dwie kadencje rządów PO by Polacy na swoją ulubioną partię znów wybrali Prawych i Sprawiedliwych. Jakby tego było mało, PiS wygrał wybory parlamentarne z niespotykaną przewagą, co pozwoliło im nie tylko na bezproblemowe stworzenie rządu, ale przede wszystkim na niezależność, która w polityce jest bardzo istotna. Partia, która nie musi iść na ustępstwa może bez problemów forsować swoje pomysły i rozwiązania, które w przypadku rządów koalicyjnych wymagałyby długotrwałej dyskusji i ustępstw. Co więc takiego sprawia, że PiS ma taką złą prasę?

Partia Jarosława Kaczyńskiego w ciągu tych kilku lat, gdy byli w opozycji, wykonała ogromny krok do przodu. Nie tyle, jeżeli chodzi o struktury, bo te do końca ruszyć się nie dały ile przede wszystkim w kwestii public relations. Byli oni, jak się zdaje, jedyną partią wodzowską, która swojego lidera odsunęła na dalszy plan przez jego negatywny elektorat. PiS tym ruchem wygrał wybory. Zadziwiające jest też to, że Kaczyński zrozumiał tę konieczność i zgodził się na nią. To dowodzi powiedzeniu, że „człowiek uczy się całe życie”. A Andrzej Duda musi cieszyć się jego ogromnym zaufaniem.

andrzej-duda_24033197

Jednak nim nastąpiła ta wiekopomna, dla partii rządzącej, chwila rozgrywała się niezmiernie ciekawa walka o fotel prezydenta. Ciekawa pod względem barwności kandydatów, bo samo współzawodnictwo było niezmiernie nudne. Żaden z kandydatów nie atakował ostro rywali, raczej każdy uważał, że należy pretendenta do tak ważnej funkcji kreować na osobą spokojną i opanowaną. Chyba jedynym przypadkiem współzawodnictwa była walka na spoty Komorowskiego i Dudy. Swoją drogą sztab Komorowskiego robił chyba wszystko, żeby te wybory przegrać, ale to dawne dzieje. Istotną kwestią było też podarowanie Komorowskiemu proporczyka PO podczas debaty dwóch kandydatów.

Mamy więc prezydenta Dudę, któremu udało się w drugiej turze pokonać dotychczasowego prezydenta-Bronisława Komorowskiego. Jego kandydatura i kampania to był jeden, wielki popis umiejętności sztabu wyborczego. Oprócz oklepanego Dudabusu mieliśmy Dudę czytającego komentarze na swój temat czy przemawiającego do użytkowników Internetu. Szybko przypięto mu łatkę „fajnego” kandydata, co jest niezwykle istotne, bo politycy są grupą bardzo rzadko budzącą sympatię społeczeństwa. W ten sposób prowadzona kampania miała na celu zagarnięcie części młodego elektoratu, który głosowałby na p. Ogórek, Korwina – Mikkego, Brauna, Stonogę czy Tanajna. Każdy elektorat z osobna nie jest imponujący, ale sumarycznie może być istotny.

Na tym jednak przekonywanie młodszego pokolenia się nie skończyło. Aktualnie z sympatią o prezydencie mówią wyborcy wszystkich partii i środowisk, prócz sympatyków dogorywającej PO, .N i mieszczących się w granicach błędu statystycznego wyborców Razem. Sympatia jednak nie oznacza popierania, z czego zdają sobie sprawę specjaliści od marketingu Andrzeja Dudy. Jego nocne wpisy na Twetterze, zdjęcia w koszulce od Red is Bad czy krytyka prokuratury, która zajęła się sławnym odkręconym filmikiem spod pomnika Dmowskiego, nie są przypadkiem. Jestem nawet przekonany, że niektóre zabawne memy czy filmy z prezydentem są inspirowane bądź wykonywane przez środowiska związane z PiS-em.

8058127-andrzej-duda-i-agata-kornhauser-duda-643-385

Andrzej Duda jest więc niemal szkolnym przykładem w jaki sposób prowadzić kampanię wyborczą, by ją wygrać. Oczywiście nie oznacza to gotowego przepisu na sukces, ale daje dobre wskazówki jak postępować, by z partii skupiającej starszy elektorat stworzyć ugrupowanie, które będzie cieszyło się zaufaniem większego grona wyborców w różnym wieku. Jednak nie miałoby to miejsca bez zgody Jarosława Kaczyńskiego, który jak pisałem wyżej, wyniósł wiele z ostatnich lat. Czy PiS ma szansę na utrzymanie pełni władzy na więcej niż jedną kadencję? To jest temat na inny artykuł, ale wszystko jest w ich rękach.

Podziel się: