Bóg z kałasznikowem w rocznice „Charlie Hebdo”

0
Podziel się:
Bóg z kałasznikowem w rocznice "Charlie Hebdo"

Rysunek przedstawiający Boga z przewieszonym przez ramię kałasznikowem i podpisem „Morderca nadal na wolności”, znalazła się na pierwszej stronie francuskiego pisma „Charlie Hebdo”. Specjalny numer ma upamiętnić rocznicę zamachu na redakcję w Paryżu.

A my głupi myśleliśmy, że zrobili to wysłannicy Allaha i Mahometa. A tu taka wtopa. Należałoby więc przeprosić wszystkich brodaczy, którzy zabijając krzyczeli Allahu Akbar, że niesłusznie zostali posądzeni o morderstwo części redakcji.

Rocznicowe wydanie satyrycznego tygodnika w nakładzie miliona egzemplarzy trafi do sprzedaży w środę a kilkadziesiąt tysięcy ma być dostępne za granicą. Według mediów w numerze ma się znaleźć pakiet ilustracji autorstwa rysowników, którzy zginęli w zamachu na redakcję rok temu, a także zewnętrznych współpracowników.

Przypominamy tylko, że 7 stycznia 2015 roku rodzeństwo Kouachi zaatakowali redakcję znanego z karykatur Mahometa „Charlie Hebdo” w Paryżu. Zabili 12 osób, w tym pięciu rysowników pisma. Atak na redakcję był ogniem zapalnym, który rozpoczął serię zamachów we francuskiej stolicy. W ciągu trzech dni dżihadyści, tfu chrześcijanie jak to wskazuje pamiątkowa okładka – zabili 17 ludzi.

W tydzień po zamachu do kiosków trafiło kolejne wydanie, nazwane „numerem ocalonych”, z nową karykaturą Mahometa; po policzku proroka płynęła łza, w rękach trzymał tabliczkę z napisem „Je suis Charlie”. Transparenty i tabliczki z tym hasłem miało ze sobą wielu uczestników antyterrorystycznych demonstracji, które odbyły się wówczas w Paryżu i na świecie. Kompletne odmóżdżenie… obsrana ze strachu redakcja przepraszała za wykonany na sobie zamach…

Pierwszy numer, który ukazał się po atakach, rozszedł się w nakładzie prawie 8 mln egzemplarzy. Miesiąc przed zamachem na redakcję sprzedaż wynosiła zaledwie 30 tys. egzemplarzy. Teraz czekamy na zamach radykalnych chrzescijan i okładkę z Jezusem z łzą na policzku. Paranoja.

Podziel się: