Mamed Khalidov: z bohatera do antybohatera!

Podziel się:
mamed khalidov

Mamed Khalidov był uwielbiany przez Polaków, z powodu tego, że był polskim zawodnikiem MMA, biegle władającym językiem polskim, a w wieku 17 lat trafił wraz z innymi Czeczenami do Polski. Na trzydzieści osiem walk zawodowych przegrał jedynie cztery, zdobywając kilkakrotnie tytuły międzynarodowego mistrza w swoich kategoriach wagowych. Miał powody do dumy, niestety jego legenda bardzo szybko została… rozwiana.

Mamed Khalidov stracił poparcie w oczach Polaków głównie z powodu stanowiska, że do Polski należy przyjąć uchodźców. Jednak to był tylko początek, a całe emocje zaczęły rozlewać się wtedy, gdy jego rywal sportowy i przyjaciel, wszedł na ring przy akompaniamencie hymnu… Al-kaidy.

Na to wszystko wpływ miały także inne sytuacje, takie jak np. publikowane przez Mameda i jego znajomego zdjęcia, na których widać (np. na koszulkach) loga i hasła, które niezbyt przypadłyby do gustom przeciwnikom przyjmowania imigrantów z północnej Afryki i Lewantu.

Dodatkowo, prawdopodobnie z powodu kupionej przez bukmacherów walki, wygrał on ostatniego wieczoru, co było ewidentnym oszustwem i przesadą. Tłumy wygrizdały go, uważając, że zwycięstwo nie powinno przypaść jemu, lecz jego rywalowi. Po walce Mamed Chalidow zapowiedział rok przerwy, nie powiedział zaś co ma zamiar robić w tym czasie. Przerwa była oczywiście do przewidzenia, gdyż jako praktykujący muzułmanin, nie trenuje on w okresie ramadanu (oraz 2 miesiące po nim), jednak aż roczna przerwa wydaje się sporym zaskoczeniem. Oficjalnym powodem przerwy jest słaba forma i problemy prywatne. Domyślać się jednak można, że Mamedowi nie podoba się krytyka ze strony Polaków.

Po walce na Facebooku zawrzało, a obrażających Mameda komentarzy było dziesiatki tysięcy. Pojawiają się coraz to nowsze memy mające zachęcić go do emigracji, których z racji powagi naszego portalu nie będziemu tutaj przytaczać. Postać Chalidowa jest świetnym przykładem na to, jak „upadają legendy”. Zawodnik ten miał ogromny szacunek i ogromną publikę w naszym społeczeństwie, a stracił to wszystko w jednej chwili. Z Polakami lepiej nie zadzierać.

 

Podziel się: