Masakra w Monachium! Według policji zamachowcem był 18-letni Irańczyk

0
Podziel się:
Monachium

10 osób zginęło, a 21 odniosło ranny, z czego stan trzech poszkodowanych został określony jako ciężki. Jest to bilans wczorajszej strzelaniny, która miała miejsce w Monachium. Napastnik otworzył ogień w centrum handlowym w pobliżu Parku Olimpijskiego. Najprawdopodobniej działał w pojedynkę. Zgodnie z pierwszymi informacjami napastników było trzech, ale w wyniku czynności policyjnych informacja ta została zdementowana.  Najmłodsza z ofiar miała 15 lat, wśród poszkodowanych są dzieci. 

Monachium

Sprawcą zamachu był 18-letni Irańczyk, który w RFN przebywał od ponad dwóch lat. Ciało zamachowca zostało znalezione w uliczce niedaleko centrum handlowego. Zgodnie z wstępnymi doniesieniami popełnił on samobójstwo. Póki co policja bada motywy sprawcy w celu ustalenia czy był to „zamach terrorystyczny, czy też raczej wybryk szaleńca”. Mnie zaś zastanawia od kiedy zamordowanie 10 osób jest „wybrykiem”. Całkiem możliwe, że jest to związane ściśle z poprawnością polityczną i gdyby napastnik nie miał pochodzenia blisko-wschodniego to kwestia zostałaby nazwana zupełnie inaczej.

We wczorajszej akcji udział wzięło około 2300 funkcjonariuszy policji z całej Bawarii oraz sąsiednich landów – Badenii-Wirtembergii oraz Hesji. Wsparcia udzielili także austriaccy antyterroryści z jednostki specjalnej Cobra oraz eskadra śmigłowców. W Monachium na wzór francuski wprowadzono stan wyjątkowy. Policja apeluje do ludzi o pozostanie w domach.

Sława poparcia dla Monachijczyków płyną w stronę Niemiec z całego świata. Swoją pomoc zaoferował Barack Obama, który stwierdził:

(…) nasze myśli są z tymi, którzy mogli odnieść rany. Niemcy są jednym z najbliższych sojuszników USA, więc zaoferujemy wszelkie wsparcie, którego mogą potrzebować, by stawić czoła sytuacji.

Kondolencje i słowa otuchy płyną ze strony głów państw europejskich, komisarzy unijnych czy ludzi stojących na czele NATO. Mnie osobiście najbardziej poruszyły dwie reakcje. Swoje wsparcie i pomoc w walce z terroryzmem zaoferował Niemcom Francois Holande, prezydent Francji. Oferta pomocy ze strony kogoś kto zupełnie nie radzi sobie z aktami terroru we własnym kraju brzmi niczym niesmaczny żart. Podobnie jak słowa szefowej unijnej dyplomacji Federici Mogherini, która zasłynęła z tego, że po atakach w Brukseli rozpłakała się na jednej z konferencji pokazując tym jak bardzo Europa jest zjednoczona w bezsilności wobec aktów terroru.

1 (1)

Czy indolencja państw europejskich w walce z terroryzmem będzie nadal trwać? Czy oprócz pustych słów i deklaracji Europę czeka scenariusz inny niż stan wyjątkowy? Patrząc na wydarzenia ostatnich tygodni raczej trudno być optymistą. W dzisiejszych czasach władze zalecają pozostanie w domu. Ukrywanie się, a nawet pogodzenie i przyzwyczajenie do aktów terroru. Czy takiej postawy europejczycy powinni wymagać od ludzi, którym wręczyli mandat władzy? Jak mają się deklaracje europejskich elit do oficjalnego komunikatu Państwa Islamskiego w sprawie wydarzeń z Monachium? Co prawda Państwo Islamskie nie przyznało się do zamachu, ale jasno określiło przyszłość Europy.

„Otworzyliście bramy piekła”

Podziel się: