Minister finansów: Negatywna opinia o projekcie 500 zł na dziecko

1
Podziel się:
Minister finansów

Z każdym dniem coraz częściej słyszymy o fiasku projektu PiSu „Rodzina 500+”. Dziś już nawet Ministerstwo Finansów  z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zakomunikowało, że nie może pozytywnie ocenić rządowego projektu. Powód? Między innymi znaczący wzrost wydatków budżetu państwa i bezrobocia!

Janusze i Grażynki zapewne cieszą się na myśli, że już niedługo na ich piątkę dzieci otrzymają 2000 zł. Jednak nie wszystko jest takie piękne jak zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości się wydaje. Jeżeli uważają, że zabranie podatnikowi 700 zł, po to, aby innemu dać 500 zł to sprawiedliwość, to czym ona dla nich jest? Jeżeli uważają, że prawe jest okradanie społeczeństwa z ciężko zarobionych pieniędzy, by opłacić dzieciorobów niegarnących się do pracy, to co jest prawe?

Jak wynika z opublikowanego przez Rządowe Centrum Legislacji dokumentu, ministerstwo finansów ostro sprzeciwia się projektowi 500+ w obecnym kształcie. Zakłada on finansowanie nowego świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł miesięcznie na dziecko.

Minister Finansów nie rozumie, dlaczego czas jaki może poświęcić na wydanie opinii na temat rzeczonej ustawy to zaledwie 1 dzień, słownie JEDEN dzień! Taki termin jak twierdzi: “uniemożliwia prawidłową analizę i rzetelne zaopiniowanie i może prowadzić do skutków, które teraz nie są do zauważenia”.

Kontynuując Ministerstwo wylicza kilka powodów, dla których nie może poprzeć projektu. Pierwszy i najważniejszy to wydatki z budżetu państwa. Drugi to “wprowadzenie katalogu wyłączeń świadczenia wychowawczego z dochodów osób ubiegających się o świadczenia wynikające m.in. z pomocy społecznej”.

Projekt Ustaw dziecko 500 plus

“Należy spodziewać się, że wzrost transferów pieniężnych do rodzin spowoduje dezaktywację wśród rodziców, których (potencjalne) zarobki są drugie pod względem wysokości w rodzinie” – zauważa Ministerstwo.

Warte uwagi jest jeszcze jedna kwestia dotycząca kosztów transferu zabierania i dawania – “braku kwotowego określenia kosztów obsługi” zadań realizowanych przez samorządy (to one mają być odpowiedzialne za wypłatę świadczenia).

“Obecnie projekt ustawy nie określa zasad, według których marszałek województwa otrzymywałby dotacje celowe z budżetu” – podkreśla minister.

Naszym zdaniem łatwiejszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie możliwości odpisania dziecka od podatku, przy rozliczaniu PIT. Co zresztą stosowane jest w kilku Państwach. Wprowadza to taką samą ulgę finansową, a nie generuje dodatkowych kosztów (koszty zabierania i oddawania, w tym nowi urzędnicy, papier, tusz, urządzenia biurowe, miejsca biurowe – to wszystko kosztuje nas Polaków, nie polityków) i zmusza rodzica do pracy, bo aby otrzymać rzeczoną ulgę, to trzeba mieć z czego to dziecko „odpisać”, prawda?

Weź udział w ankiecie

Cały dokument tutaj: TUTAJ.

Podziel się: