Moda na patriotyzm – obrzydliwe nadużywanie symboli narodowych!

0
Podziel się:
patriotyzm

„Polskość to nienormalność” – takich słów dawno temu użył Donald Tusk. Człowiek, który po objęciu władzy w Polsce dwoił się i troił, żeby z Polaków polskość tą wybić. Po części jego działania zostały zwieńczone sukcesem. Wielu młodych ludzi jeszcze do niedawna wstydziło się Polski, Polski było w stanie się wyrzec, nie przywiązując znaczenia do własnych korzeni. W ostatnim czasie trend ten uległ zmianie i choć w Polsce jeszcze wiele osób żyje w myśl zasady: „mam wy***ne” coraz większa liczba z Ojczyzną naszą się utożsamia, pokazując swoje przywiązanie do barw narodowych. „Moda” na patriotyzm jest widoczna na każdym kroku. na jej fali, niczym grzyby po deszczu, nastąpił wysyp sklepów z odzieżą patriotyczną, gadżetami, etc. Polacy odzyskują świadomość historyczną i co ważniejsze coraz częściej chcą i zabiegają o to, żeby odkłamać wiele faktów historycznych. Przykładem niech tutaj będzie chociażby Jedwabne, pogrom kielecki czy udział Polaków w holokauście żydów. Trend ten zdecydowanie cieszy choć jak każdy medal również i ta kwestia ma drugą stroną.

Wspomniana moda na patriotyzm ma również swoje ciemniejsze oblicze. O ile koszulki uświetniające najważniejsze dla Polski wydarzenia historyczne takie jak chociażby bitwa pod Grunwaldem, bitwa pod Wiedniem (jakże na czasie w dzisiejszych czasach), hołd ruski, etc są powodem do dumy o tyle umieszczanie naszych barw narodowych wszędzie i pod byle pretekstem budzi już niesmak. „Moda” na patriotyzm dla wielu osób stała się szansą na sukces, na zarobienie grosza, pomysłem na biznes z akcentem na słowo biznes, a nie na szeroko-pojętą kwestię misji jaką przykładowo odzież patriotyczna powinna spełniać.

Żołnierze Wyklęci, symbol Polski Walczącej, flaga narodowa umieszczana na straganach, napojach energetycznych, bieliźnie, etc. we mnie budzi niesmak połączony z irytacją. O ile jestem w stanie zrozumieć ideę wyprodukowania kubka z patriotycznym motywem o tyle umieszczanie flagi narodowej na tyłku podchodzi już wg mnie pod odpowiednie paragrafy dotyczące znieważania symboli narodowych. Na rynek w ostatnim czasie wszedł produkt napoju energetycznego: Żołnierze Wyklęci. Czy to przypadkiem nie jest formą zniewagi dla ludzi, którzy oddawali życie za nasz kraj? Czy prawdziwi patrioci nie powinni napiętnować takich form znieważania naszej spuścizny narodowej? Patriotyzm z czegoś podniosłego jest co rusz w ten sposób ośmieszany. Hieny, które ubierając płaszcz patriotyzmu myślą jedynie o kwestii zarobku przywodzą mi na myśl Judasza i… (nad czym ubolewam) polski rząd. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku polskość jest znieważana, zdradzana, wystawiona na sprzedaż. W ten sposób słowa cytowane przeze mnie na wstępie nabierają zupełnie innego znaczenia i nie wiem jak dla Was, ale dla mnie polskość na saszetkach, majtkach, skarpetkach czy napojach to zdecydowanie… nienormalność.

Podziel się: