Premier Finlandii wycofuje się z obietnicy przyjęcia uchodźców pod swój dach

0
Podziel się:
Premier Finlandii

Finlandia ma tylko 5 milionów mieszkańców. Władze państwa wpuściły już 32 tysiące nielegalnych imigrantów. Tam gdzie ludzie boją się o swoje życie i tworzą patrole obywatelskie, bo nie mogą polegać na pomocy ze strony Państwa – tam Premier Finlandii wycofuje się ze swoich obietnic ukazując zarazem ogrom hipokryzji swoich działań.

Premier Finlandii Juha Sipila, który wywołał we wrześniu kontrowersje obietnicą przyjęcia w swoim domu rodziny uchodźców ubiegających się o azyl, powiedział, że ze względu na ich bezpieczeństwo obietnicy nie może spełnić.

Ze względu na ich bezpieczeństwo? Tak oczywiście… po prostu boi się o swoje życie hipokryta i tyle. Jednak do Finlandii nadal wpuszcza stada nielegalnych imigrantów. Ot taki podczłowiek, jak widać nie tylko my posiadaliśmy zdrajców narodu (czyt. Tusk), Finlandii boryka się z tym samym problemem.

Sipila w publicznym radiu YLE tłumaczył, że nie rezygnuje z planu pomocy i będzie wpierać rodzinę uchodźców w inny sposób.

Poprosiłem ekspertów ds. bezpieczeństwa o ocenę, czy wprowadzenie się tam będzie bezpieczne dla rodziny z dziećmi. Z uwagi na szeroki rozgłos, jakiego nabrała sprawa, obecnie nie byłoby to rozsądne – powiedział.

Oprócz rządowej rezydencji Sipila ma dom w pobliżu Helsinek. Dla uchodźców chciał przeznaczyć dom, w którym rzadko bywa w rodzinnej gminie Kempele.Część polityków oskarżyła premiera o zachęcanie uchodźców do szukania azylu w Finlandii.

W 2015 roku Finlandia państwo z około 5 milionową społecznością przyjęła blisko 32 tys. ludzi ubiegających się o azyl, podczas gdy rok wcześniej było ich 3600. To tak jakby Polska przyjęła ich w ilości 200 tysięcy. Nic więc dziwnego, że napływ uchodźców w czasie gospodarczej recesji wywołał antyimigranckie nastroje. W trosce o bezpieczeństwo obywatele Finlandii powołali ochotnicze patrole obywatelskie.

(PAP)

Podziel się: