Przyczyny Kryzysu Imigracyjnego w Europie

0
Podziel się:
dfs

Aby poznać potencjalne przyczyny kryzysu migracyjnego, musimy logicznie wywnioskować, komu on jest na rękę. Na początku wymienię kilka środowisk, a na koniec dodam od siebie krótki „motywator” – akapit o tym, że nie wszystko stracone. Temat tego felietonu wywołuje skrajne reakcje w społeczeństwie, ale mówi tylko i wyłącznie prawdę, dlatego polecałbym go jako asa z rękawa, w dyskusjach z proimigranckimi środowiskami. Pragnę jeszcze zaznaczyć, że w niektórych momentach miałem w poważaniu poprawność polityczną, a momentami pisałem też szczegółowo o brutalnych morderstwach islamskich ekstremistów. Zatem proszę być ostrożnym w odczytywaniu go przy wrażliwych ludziach.

Globaliści – są to ludzie, – zazwyczaj powiązani z bogatymi żydowskimi rodami – którzy uważają, że państwa narodowe, oparte na jednakowej rasy lub kultury społecznościach, to przeżytek i powinny zniknąć. Jak pokazała jednak historia, państwa tworzone siłą, składające się z dwóch niemogących się zasymilować narodowości, szybko upadają. Aby stworzyć tzw. „rząd światowy” i połączyć państwa w jedno superpaństwo obejmujące całą planetę, trzeba by zatem wymieszać ludzi siłą, a następnie zniwelować ich wrogie nastawienie do nowo przybyłych. Imigranci z Syrii i okolic właśnie do tego służą. Na szczęście jednak, proces ten ma na swojej drodze do pokonania dwie potężne przeszkody, zanim dobiegnie końca. Po pierwsze, imigranci nie są rozproszeni po całym kraju, tylko trzymani w obozach koncentracyjnych, przez co społeczeństwa w dużej mierze dalej są jednolite. Gdy obozów jednak jest dużo i są równomiernie rozsiane po terenie danego kraju, niestety nie jest już tak różowo i zezwalanie tym ludziom na wychodzenie z obozów jest złym pomysłem, co pokazał Sylwester za naszą zachodnią granicą. Po drugie, nasila się w Europie konserwatywna postawa obrony własnych krajów przed Islamizacją, bardzo trudno jest wywołać tolerancję dla przybyszów. Niestety coraz mocniej patriotyczna postawa jest zakrzykiwana przez „nowoczesnych” i „postępowych” euroentuzjastów, którzy w swoim szale zapewne zmieniliby płeć, by pokazać jakimi są postępowymi ludźmi, „nie tak jak ta cała konserwa”.

Globalistom zależy na rządzie światowym, a kryzys migracyjny to tylko jedna z wielu metod drogi ku temu celu. RFID, ACTA, TTIP, Traktat Lizboński i różne inne syfy tego świata, razem z kryzysem migracyjnym mają odwieść społeczeństwa od swoich kultur, tradycji i wartości, gdyż ludem bezwartościowym i nieceniącym swojej historii i kultury łatwiej manipulować, wszystkimi na raz. Dlatego kosmopolici, antypolacy, antypatrioci i reszta podludzi, uważająca się za wolnościowców mocno mnie śmieszy. Gdy przyjdzie im walczyć na śmierć i życie, o swój dom, o rodzinę, bo imigrantowi zachce się uprawiać seks z cudzą małżonką i okraść dom, będą wtedy rzucać do niego książkami Rothbarda, czy spróbują wytłumaczyć mu aksjomat nieagresji? Śmieszne.
David Rockefeller, który jest po kilku przeszczepach serca i ma już ponad 100 lat, powiedział jasno. Wystarczy wielki kryzys – kryzysy są im na rękę. Ludzkość w obliczu skrajnej nędzy, czy zagrożenia, zgodzi się na każdy system i każdą zmianę, byleby dostać trochę ulgi. Tak będzie i tym razem. Swoją drogą Rockefeller mówił też o tym, że wystarczy mieć kontrolę nad podażą pieniądza, by mieć kontrolę nad krajem. Inflacja to najsprytniejszy sposób na wywołanie kryzysu, więc odsyłam Cię drogi czytelniku do mojego artykułu nt. inflacji.

Kolejną grupą której zależy na kryzysie – i tutaj nie możesz mi zaprzeczyć – są ludzie, którzy finansują ISIS. Lista byłaby przeogromna. Oprócz Turcji, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, czy prywatnych szejków, zapewne znaleźlibyśmy na tej liście nawet Amerykanów i ich prywatne interesy. Obok ludzi finansujących ISIS, są ludzie mogący ich zniszczyć, ale przyzwalający na ich sianie terroru. Pamiętacie jak francuskie myśliwce zniszczyły jakieś bazy Państwa Islamskiego? Super! Świetna robota! Jaka tylko szkoda, że oznacza to tyle, że od dawna wiedzieli gdzie owe bazy są i zapewne wiedzą o innych, nic z tym nie robiąc. To nie poprawność polityczna nie pozwala światowym politykom na zniszczenie tego chlewu. To ich korzyści! Widzę tutaj bardzo ogromną korzyść dla Ameryki.

Wielu z Was zapewne oglądało serie filmów Zeitgeist. Do takich filmów należy podchodzić z przymrużeniem oka, gdyż są to jedne z tych produkcji, które mówią nam wprost co mamy myśleć, a jednocześnie powtarzają, by myśleć samodzielnie. Jednakże, jeśli kojarzycie drugą część serii, zapewne pamiętacie wątek o banku światowym. O tym, jak różne kraje wpędzane są w długi, w których spłacie potem „pomaga” im bank światowy. Niewypłacalne wobec tej instytucji kraje, żeby anulować dług, muszą wyprzedać państwowe stocznie, kopalnie, fabryki, czy lasy prywatnym amerykańskim businessmanom.

Tutaj sytuacja zaczyna się dziać bardzo podobnie – mamy przyjąć miliony imigrantów, co najmniej kilka setek tysięcy na kraj i wypłacać im ogromne zasiłki za darmo. Oprócz zasiłków, trzeba będzie płacić drugie tyle pieniędzy za strażników przy owych obozach, czy kobiety pracujące w ich wnętrzu. Nie łudźmy się, że nie wzrosną wydatki na policje. W końcu braknie na to pieniędzy i ludzie zaczną się buntować. I będą mieć rację, w przeciwieństwie do trzody KODnej. Skrajni nacjonaliści będą wchodzić w bójki z imigrantami, wśród których przecież też są prawie sami młodzi mężczyźni. Nadchodzące bójki, marsze i zniszczenia, to kolejne miliony pieniędzy z podatków, by naprawić to, co zniszczą owe sytuacje. Nie zapominajmy o najważniejszym – o tym jak szybko tacy ludzie się rozmnażają. Weźmy jeszcze okradzione domy, zgwałcone kobiety, aborcje, dzieci terroryzujące nauczycieli (to wszystko się już dzieje za naszymi granicami!). Z biegiem lat problem będzie o wiele dotkliwszy. Jeśli z pary imigrantów urodzi się ośmioro dzieci, to w następnym pokoleniu z tego ośmiorga urodzi się sześćdziesiąt czworo. Wyobrażacie to sobie? Wyobrażacie sobie jaką siłę będą mieli, podczas gdy u nas wskaźnik urodzeń jest ujemny (tzn. według danych na 2014 rok, w Polsce na jedno małżeństwo przypada 1,33 dziecka, czyli liczba ludności stale maleje)? Dziesiątki razy więcej ich, wraz z upływem pokoleń i o wiele mniej nas, do płacenia podatków. Przecież to oczywiste – pieniędzy w końcu zabraknie. Jak już wiecie z mojego artykułu nt. inflacji, nie będzie można ich dodrukować bez negatywnych konsekwencji.

Wtedy właśnie dobroduszny i wspaniały Bank Światowy, czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, będą miały idealną okazję do „wsparcia” biednych europejskich krajów. A przecież taka jałmużna pomoże nam na chwile, gdyż w przypadku tak wysokiej dzietności imigrantów, problem się nawet nie tyle co nasila, ale potęguje. Wsparcie pomoże nam na chwilę, problem powróci bardzo szybko, a my będziemy owemu bankowi „wisieć” spore sumki. Co dalej z tym trzeba będzie zrobić, to już wiecie…

W artykule o takim tytule, nie mógłbym nie wspomnieć o samym Państwie Islamskim. Utworzone przez radykalnych ekstremistów po amerykańskich interwencjach na Bliskim Wschodzie, wywiera wielką presję i terror na mieszkańcach Syrii i Iraku. Całą tą wojenką wywołali właśnie ów kryzys i właśnie jej następstwem jest fala uchodźców potrzebujących pomocy, bo ich domy zostały zniszczone. Oczywiście Unia Europejska jak jesteśmy do tego już przyzwyczajeni, działa skrajnie nielogicznie. Fundacja Miriam Shaded zbiera setki chrześcijańskich uchodźców i alokuje ich, podczas gdy Unia po prostu otworzyła granice, pozwalając, aby obok uchodźców i potrzebujących, szło stado zwierząt, bezmózgich bydlaków, dla których codzienny gwałt na kozie, czy białej kobiecie jest czymś normalnym. Bo przecież te kobiety są NIECZYSTE. Są nieczyste i można je gwałcić, nie brudząc się… I jeśli ktoś ma tutaj zamiar upominać mnie i wciskać mi poprawność polityczną, to z góry mówię, że te wysiłki spełzną na niczym.

Czy to było zaplanowane? Czy ISIS wiedziało, że „nowoczesna” i „postępowa” Unia po prostu otworzy granice? Nie wiadomo. Ale wiadomo jest, że korzystają z tej szansy i przedostają się do Europy i możemy niedługo spodziewać się kolejnych zamachów. Ci ludzie nie cofną się przed niczym, bo w ich ograniczonym rozumowaniu nie robią niczego złego – ich jedynym wyznacznikiem moralności, dobra i zła jest Koran. Ci ludzie nie cofną się przed niczym, bo mają po prostu taką kulturę. I to że akapki czy Palikoty zniosłyby państwo w imię wolnego rynku nawet w kwestii wojska, sądów i policji byłoby dobre, gdyby człowiek był z natury dobry. KAŻDY człowiek. Wtedy utopie miałyby sens i gospodarka oparta na zasobach byłaby dobrym systemem. Ba, nawet komunizm wtedy opływałby w dobrobyt. Ale człowiek to konsumpcjonista, a jak pokazuje przykład naszych przybyszów, wielu ludzi to mordercy, którzy nie respektują czyjegoś prawa do życia.

Nie chcę rzucać tutaj datami i bawić się w Nostradamusa, ale nie jestem ślepy i widzę, że Okcydent naprawdę chyli się ku upadkowi, jak Kelthuz powiedział. Do tej pory „Dzień Sznura” był jedynie fikcyjnym wydarzeniem pseudolibertarian z Facebooka, dla których walka o wolność, to wstawianie memów z Misesem na grupki pełne kuców, lub trollowanie nacjonalistów. Ale mam wrażenie, że „ów dzień” musi nadejść i to jak najbliższej jesieni, bo przy obecnej tendecji, głupocie władzy i plagi lemingozy, nasza cywilizacja naprawdę upadnie. Skończy się nawet ta resztka wolności, którą zostawia nam lewicowa władza. Jeśli nie wierzysz, lub myślisz, że nie będzie tak źle, to proponuję Ci zapoznać się z dotychczasowymi wyczynami islamskich ekstremistów. Zamachy w Paryżu to tylko jedna cegiełka, w wielkim murze zakłamania, który jest usilnie omijany przez obiektywy kamer sprzedajnych stacji telewizyjnych. Matki zabijające swoje dzieci, odcięcie młodzieńcowi głowy za słuchanie muzyki zachodu, gwałty na białych kobietach za ich „nieczystość” to dla nich bułka z masłem. Nie ma żadnego procesu, nie ma litości, nie ma sprawiedliwości. Nie ma policji, która pomoże. Nie ma sądu wydającego wyrok, gdzie mógłbyś się wybronić. Nie ma nic, bo wyznacznikiem praw i wolności jest ich własne sumienie, zbudowane jedynie w oparciu o Koran i nienawiści do naszej cywilizacji.

Co zatem robić? Przede wszystkim: nie wyjeżdżać za granicę. Uczyć się, a jeśli się nam nie chce, to pójść do wojska i wynajmować mieszkanie. Budować polską gospodarkę, byśmy nie bankrutowali. Żyć jak dotąd, ale nigdy nie zapomnieć, że to NASZ kraj. Nieważne czy szanujesz jego historię, czy jesteś przywiązany do naszej kultury. Jesteś przywiązany do ZIEMI, która jest dla ciebie otwarta, dopóki są tu Twoi rodacy. Ziemi, na której nawet w tym keynesistowskim państwie, rządzący nami złodzieje szanują Twoje prawo do życia. Tak, okradają Cię, każą Ci płacić wysokie daniny, utrudniają życie, lub karzą za „przestępstwa” o zerowej szkodzie społecznej. Ale nawet oni nie pozwolą nigdy, żeby w imię ich religii ktoś mógł Cię zabić, czy zgwałcić Twoją córkę. Musisz o tym pamiętać i mimo nienawiści do etatyzmu i obecnej władzy – jeśli przyjdzie taka chwila – wziąć do ręki broń i walczyć za nasz kraj. Bo my, Polacy, poradzimy sobie z obecnym systemem. Przeżyliśmy narodowych socjalistów, przeżyliśmy komunistów, więc rządy złodziei na usługach Brukseli, czy socjaldemokratów z krzyżami na szyjach też przetrwamy. Traciliśmy niepodległość, ale ją odzyskaliśmy, bo BYLIŚMY TUTAJ, na tych ziemiach, z naszą przynależnością. To była NASZA ziemia, nieważne kto rościł sobie nad nią zwierzchnictwo. Ale gdy raz stracimy jednolitą strukturę narodu i wymieszamy się z Islamistami, naszą tysiącletnią historię będzie można już spalić ze wstydu. Bo ziemie wywalczone krwią i życiem pokoleń oddaliśmy przybyszom, razem z pieniędzmi, naszymi kobietami i godnością.

Spodobał Ci się ten artykuł? Poruszył Cię? Zmotywował do pracy? Drogi czytelniku, jeśli chcesz mi się jakoś za niego jakoś odwdzięczyć, możesz zrobić kilka rzeczy: po pierwsze, możesz wesprzeć mnie osobiście w jakiś sposób promując (np. udostępnieniem) coś z mojego kanału na YouTube. Po drugie, możesz także udostępnić swoim znajomym sam artykuł, a także polecić im do polubienia sam fanpage. Życzę Wam wszystkim wolnej i bogatej Polski!

Podziel się: