Słowacja – Robert Fico: nigdy nie wpuścimy nawet jednego muzułmanina!

0
Podziel się:
Robert Fico

6 marca partia polityczna premiera Roberta Fico wygrała, ale bez bezwzględnej większości. Ugrupowanie SMER-SD wygrało wybory parlamentarne na Słowacji. Partia nie zdobyła jednak bezwzględnej większości parlamentarnej. Premier Fico zapowiedział, że podejmie próbę utworzenia nowego rządu. Będzie to jednak skomplikowane, bo do parlamentu wejdzie co najmniej osiem partii.

Wygrana była zasłużona ze względu na zdroworozsądkowe podejście do kryzysu imigracyjnego. Polityka Słowacji była jak najbardziej narodowa na czym skorzystali rodowici Słowacy. Na tym jednak partia Roberta Fico nie zaprzestała.

Prezes SMER zakomunikował o powstaniu muru na granicach z Austrią i Węgrami, jak łatwo się domyśleć, ze względu na falę nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, podróżujących do Niemiec, Francji, Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii. Jednym słowem do państw z najbogatszym socjalem.

„Nigdy nie wpuścimy nawet jednego muzułmanina na teren Słowacji! Nie chcemy tworzyć tu żadnych muzułmańskich społeczności, ponieważ stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa” – mówił premier Słowacji do swoich wyborców.

„Przewiduje się, że ponad milion uchodźców pojawi się w Europie w bieżącym roku. To nie może działać na rzecz integracji ludzi innych wyznań i innych kultur” – kontynuował.

„Nie będziemy poddawać się dyktaturze Unii Europejskiej” – podkreślił.

„Nigdy nie zaakceptowałbym utworzenia zwartego, zamkniętego społeczeństwa muzułmańskiego na Słowacji. To byłoby ogromne zagrożenie dla europejskiego stylu życia” – grzmiał Robert Fico.

Jak widać członkowie Grupy Wyszehradzkiej pomimo, iż nie są dużymi państwami nie chylą głowy przed Francuzko – Niemieckim imperium, jakim jest Unia Europejska. Od początku do końca stanowczo mówią „nie dla islamizacji Europy” jak jeden mąż. Jak jeden mąż… gdyby nie fakt, iż Polska członek GW bawi się w kont i myszkę z Europarlamentem, twierdząc, że przyjmie imigrantów, później że ich nie przyjmie, by następnie powiedzieć, że przyjmie ale będzie wybierać kogo przyjąć, a kogo nie, a Ci którzy chcą opuścić obozy – zostaną z nich wypuszczeni. Ewidentnie brakuje Polsce silnego wodza jakim jest Robert Fico czy Viktor Orban (premier Węgier), i patrząc na brak twardego stanowiska Polski w kwestii kryzysu imigracyjnego, wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo poczekamy, aż nasi przedstawiciele przestaną klękać przed socjalistyczną UE.

Podziel się: