Szwedzi pobici przez imigrantów za zwrócenie uwagi!

0
Podziel się:
Szwedzi pobici przez imigrantów za zwrócenie uwagi!

Znaleźliśmy przed chwilą w internecie zarejestrowaną na filmie sytuację, w której widzimy bitych białych mężczyzn przez całkiem dobrze ubranych śniadych panów w beżowych garniturach. Jak podają internauci, sytuacja miała miejsce ze względu na zwrócenie uwagi imigrantom, by ci nie niszczyli kwietników.

Tutaj przytoczymy słowa pana Mariusza Roberta Filipowicza prezesa regionu Warmińsko-Mazurskiego KORWiN, które doskonale podsumowują obecną sytuację w Szwecji od strony medialnej:

Dwóch Szwedów zwróciło uwagę biednym imigrantom, że niszczą kwietniki. Dziwne, że media się tym nie zajmują, wszak drobiazgowo odnotowują każdy konflikt tej natury.

No właśnie, gdzie te profesjonalne, tłuste w pieniądze media, które walczą o każdego widza – dostarczając informacji bez cienia manipulacji. A no przecież tak, zapomnielibyśmy… przecież trzeba było powiedzieć o konkursie piesków w wiadomościach i nie starczyło miejsca w czasie antenowym na pobicia i rozboje w Szwecji w celu ubogacenia kulturowego.

To nie pierwsze ubogacenie kulturowe. Nie tak dawno dzieci imigrantów zgwałcili uczennicę w szwedzkiej szkole. Do straszliwego czynu doszło w szwedzkiej miejscowości Vaxjo, gdzie jedna z uczennic została zgwałcona przez swojego rówieśnika pochodzącego z Afryki, który razem z rodzicami wtargnął do Europy niecałe rok temu.

Cała sprawa swój początek miała już wiosną. Ojciec zgwałconej 14-letniej dziewczynki prosił o interwencje dyrekcji, kiedy dowiedział się o próbie molestowania seksualnego jego córki przez afrykańskich uczniów. Jednak zarząd placówki poprosił o nienagłaśnianie skandalu i zapewnił o jak najszybszym rozwiązaniu całego problemu. Pomimo deklaracji ze strony władz szkolnych, szkoła przemilczała cały incydent. Dyrekcja szkoły nie podjęła żadnych działań w celu zwiększenia bezpieczeństwa dziewcząt w szkole w Vaxjo, pomimo iż wulgarne zaczepki wciąż miały miejsce. Na końcu całego wydarzenia jedyną dyrektorka wydała tylko oświadczenie, w którym tłumaczyła, iż wszyscy ludzie są tacy sami, a skargi rodziców związane są z rasistowskim podejściem do cudzoziemnców.

Czy i w tej sytuacji, gdzie nie można nawet zwrócić uwagę imigrantom, mamy milczeć? Bać się? Schodzić im z drogi, przechodząc na drugą stronę ulicy? Co musi się stać, aby władze przejrzały na oczy i zrozumiały, że odmienne kultury nie uzupełniają się a wręcz przeciwnie, gdzie starania się rozwijania multi-kulti można porównać do gaszenia palącego się oleju wodą.

Podziel się: