Teoretyczne rozważania: w czyich rękach leży władza..?

0
Podziel się:
dsdad

Dzisiaj postaram się opowiedzieć Wam o moich subiektywnych rozważaniach (ale opartych na logice i łączeniu faktów), dotyczących problematycznych kwestii, takich jak New World Order, Iluminaci, światowa finansjera-banksterka i wiele innych.

Żebyście mogli zrozumieć sens moich rozważań, muszę podać przykład – konopie indyjskie. Szkodliwość ich palenia jest mniejsza niż szkodliwość palenia papierosów, a wdychanie ich przy pomocy waporyzacji, zjadania w formie ciastek czy chociażby wsmarowywanie w skórę oleju z haszyszu szkodliwość ma bliską zeru. Odpowiednie stosowanie konopi (a mówiąc ściślej, CBD – kanabidiolu, obok THC jednego z głównych jej kanabinoidów) pomaga w walce z wieloma chorobami, a niektóre leczy.

Nowotwór, stwardnienie rozsiane, AIDS, padaczka, depresja, bezsenność, brak apetytu – to tylko jedne z wielu chorób. Pierwsze książki (możliwe także, że pierwsza Biblia), ubrania, maszty i nie tylko, wszystko to powstawało z włókien konopi. Zastanówmy się zatem, co się dzieje w obecnej sytuacji, gdy posiadanie/sadzenie tej rośliny jest penalizowane? Młodzi ludzie nieszkodzący nikomu (ew. sobie) idą do więzienia. Państwo wydaje mnóstwo pieniędzy na walkę z tą rośliną i jeszcze więcej na utrzymanie więźniów. Do budżetu nie trafia ani grosz z podatków i akcyzy które obejmowałyby konopie. Mafie narkotykowe mają monopol na handel marihuaną i zarabiają gigantyczne pieniądze. To są fakty. Jeśli komuś nie przyjdzie teraz do głowy z niewiadomych przyczyn zaprzeczać, że ludzie w Polsce zażywają konopi, albo że jest nielegalna, to w głowie powinna błysnąć kontrolka z napisem „coś jest nie tak…”. Chyba skoro większość rządów na świecie dopuszcza się takiej „głupoty” (mówię bardzo łagodnie, gdyż zgoda na zarobek mafii i wsadzanie niewinnych do więzienia, to bardzo spora głupota), to ktoś musi mieć w tym interes. Przecież z handlu narkotykami, mafie mają pieniądze na handel nielegalną bronią, handel ludźmi, prostytucję, czy napady. Co prawda jest to tylko hipotetyczne rozważanie, ale czy logika nam nie podpowiada, że to właśnie mafiom narkotykowym zależy, żeby marihuana była nielegalna..?

Przykładów można podawać bardzo dużo, np. o swobodnym dostępie do broni palnej. Ostatnio mieliśmy też bardzo popularny, obiegający facebooka post, gdzie pewien mężczyzna udokumentował biurokratyczne papierki, które musiał wypełniać przy zakupie jednego rodzaju węgla. Wspomniał tam, że obsługa sklepu namawiała go do wyboru innego rodzaju węgla, gdyż przy takiej opcji nie trzeba by się męczyć z tymi dokumentami. Znowu oddajmy się rozważaniom, ale w pełni logicznym. Komu było na rękę, żeby w życie weszła ustawa, narzucająca tyle biurokracji na jeden tylko rodzaj węgla..? Oczywiście rozum podpowiada, że producentom drugiego rodzaju węgla, żeby byli zniechęceni do kupna innego. Jedynie minimalna poprawność polityczna i granice przyzwoitości publicznego felietonu powodują, że wprost nie mówię i nie oskarżam pewnych grup o pewne działania. Ale jestem człowiekiem, który jasno widzi powiązania, między pewnymi zjawiskami przyciągającymi uwagę, a ogólnie znanymi faktami. Niestety większość ludzi jest omamiona przez media i uwierzy jedynie w to, co telewizja pokaże,

Zatem od tej pory porzucę podawanie pewnych faktów i przykładów i liczę na Wasze zaufanie – chociaż zapewne w dalszej części felietonu podam nieraz dowody na opisywane zjawiska. Ale porzućmy w pewnym stopniu poprawność polityczną i poddajmy się moim spostrzeżeniom.

Grzegorz Braun dobrze sformułował odpowiedź na tytułowe pytanie: „mafie, służby i loże”. Osobiście dodałbym do tego korporacje i banki. Z mojego pierwszego artykułu, tego na temat inflacji, wiecie już, w jak niemoralny sposób banki kreują pieniądze, aby zmaksymalizować swoje dochody na odsetkach. Instytucje w tak bezwzględny sposób chcące dla siebie zysków, mając miliardy dolarów dochodów, z takimi sumami mają opcje wpływu na polityków. Tematem na oddzielny artykuł (a może i vloga – piszcie w komentarzach!) jest kwestia amerykańskości banku światowego, historia i wpływy takich żydowskich rodów, jak Rockefellerowie, czy Rotschildowie. Ale możecie sobie zgłębić ową tematykę sami – w rękach amerykańskich Żydów leży wielka część udziałów w wielkich korporacjach świata. Wiele wielkich kompanii których produkty na co dzień kupujecie w sklepach, należy do wielkich spółek i tak naprawdę konkurencja prawie nie występuje. Dlatego właśnie, jak mówi JKM, wielcy kapitaliści nie chcą wolnego rynku – mają zamówienia rządowe i pewny zysk, a problemy biurokratyczne i czepialstwo urzędników nie pozwala na powstanie potencjalnej konkurencji na globalną skalę.

Słyszeliście może o wolnomularskiej loży Skull&Bones..? O grupie Bilderberg, lub o Komisji Trójstronnej..? Są to paraorganizacje, na spotkania których uczęszczają najbardziej wpływowi kapitaliści i politycy świata. A jeśli spotyka się tam tak wielu ludzi mających ogromną władzę, to oczywiste jest, że na owych spotkaniach mogą podejmować ważne decyzje dotyczące gospodarki świata. To nie jest żaden wymysł, czy teoria spiskowa. Na Wikipedii, czy w dowolnych innych źródłach możecie znaleźć sobie informacje o tych grupach – nie są to żadne totalnie utajnione organizacje. W dodatku faktem jest, że media nie są wpuszczane na spotkania owych grup, a obydwaj prezydenci Bushowie przyznali się m.in. do przynależności do wymienionej już loży masońskiej Skull&Bones. Przytłaczającym dla nas może być fakt, że druga z tych organizacji została założona przez Polaka (masona), a drugiej współzałożycielem, razem z Davidem Rockefellerem, był również Polak.

Proszę nie wierzyć w żadne pseudospiskowe materiały na internecie o jakichś iluminatach i temu podobnych organizacjach. Zakon Iluminatów to dawno wygasła i nieistniejąca formacja. Światem rządzi pieniądz, a w obecnej sytuacji ogromne pieniądze posiadają: mafie, loże, korporacje, banki i organizacje religijne. Zaś służby mają sporo materiałów mogących, pogrążyć polityków i skupione wokół nich osoby. Szantaż ujawnienia agentów i temu podobne szantaże również mają wielki wpływ na to, co się w światowej polityce i ekonomii dzieje.
Dodatkowo oprócz bezpośredniego sterowania danym krajem, ktoś, kto uzurpuje sobie władzę, musi także zabezpieczyć się na wypadek buntu podwładnych. Elity rządzące zawsze są w mniejszości i gdyby do świadomości całego naszego narodu przebiły się informacje, kto za czym stoi, byłoby kwestią paru dni zorganizowanie jakiegoś ruchu społecznego, który siłą rozprawiłby się z tymi ludźmi. Jako formę ochrony przed taką sytuacją władza ma dwie bronie: możliwość emigracji, oraz media. Media działają na naszą psychikę, grają nam na emocjach. Dotykając czułych punktów sprawiają, że podejmujemy decyzje przy wyborach w pełni zmanipulowani. Zaś możliwość łatwej emigracji sprawia, że najbardziej sfrustrowani naszą polityką obywatele po prostu opuszczają kraj, a nie buntują się na ulicach. Wszystko jest świetnie zaplanowane, ponieważ nie buntowaliśmy się, gdy nocą okradli nasze oszczędności z OFE, a buntujemy się ws. Trybunału Konstytucyjnego, który od zawsze był śmiesznym tworem, wybieranym przez polityków (zawsze!), a sama Konstytucja jest napisana w taki sposób, że władza nawet z nieprzychylnym Trybunałem może robić co chce! Tak, jest sposób na to, żeby władza zrobiła w tym kraju co się jej rzewnie podoba i nie łamała Konstytucji. Opowiem o tym w następnym artykule, który trafi do Was już pojutrze.

Jestem wolnościowcem, patriotą i wiem co się święci. Ale jestem niestety realistą. Wiem, że jeśli jakaś spółka ma miliardowe dochody, to może załatwić z rządem co tylko chce. I dopóki wolny rynek, konkurencja i uczciwość władz i sądów nie weźmie góry, to nawet gdyby neoliberalne partie miały w Polsce 100% poparcia, nic się nie zmieni. Pieniądze w odpowiedniej sumie są zawsze opcją by przekupić każdego. Bez głębokich reform systemu sprawiedliwości, nie mamy opcji, żeby cokolwiek się zmieniło.

W przeciągu paru dni opublikuję kolejne materiały o następujących tytułach: „Skąd tak naprawdę wziął się kryzys imigracyjny i komu jest on na rękę?” oraz „Droga do rewolucji – co musimy zrobić, aby wolnościowe idee wzięły górę”. Będą to w pewnym sensie kontynuacje artykułu, który właśnie czytacie.

Na koniec klasycznie już zapraszam do sprawdzenia mojego kanału na YouTube, gdzie będziecie mogli sprawdzić moją twórczość w innej dziedzinie, a także zmotywować mnie do dalszego pisania wspierając to, co nagrywam.

Podziel się: