Zamieszki w Holandii: mamy dość imigrantów! [WIDEO]

0
Podziel się:
zamieszki holandia imigranci

Nie tak dawno miały miejsce w Holandii zamieszki z powodu planów budowy ośrodka dla „uchodźców”. Protest mieszkańców Geldermalsen, na południu Holandii, przeciwko planom stworzenia w tym mieście ośrodka dla nielegalnych imigrantów przerodził się w środę późnym wieczorem w zamieszki. Policja zatrzymała wiele osób, konieczna była ewakuacja posiedzenia miejscowych władz. Uniknęlibyśmy tego, gdyby po prostu granice jak w każdym suwerennym kraju były zamknięte dla nieproszonych gości.

Ludzie są świadomi tego co dzieje się w ich kraju i za granicami kraju. Dochodzi do masowych bójek, napadów, a także gwałtów. Kobiety boją się samotnie wieczorami chodzi po mieście. Nieliczni puszczają swoje pociechy do szkoły, zazwyczaj dzieci są eskortowane przez jakiego opiekuna. Nic więc dziwnego, że ludzie w desperacji posuwają się do poniższych zrelacjonowanych przez holenderskie media czynów. Filmy przedstawiają młodych ludzie, którzy obalali ogrodzenia, obrzucali policję butelkami po piwie i fajerwerkami oraz skandowali hasła sprzeciwu wobec planów utworzenia ośrodka dla 1,5 tys. uchodźców.

Według holenderskiego nadawcy NOS do protestów przyłączyło się ok. 2 tys. ludzi. Geldermalsen ma 27 tys. mieszkańców. Z powodu zajścia przerwano posiedzenie rady miejskiej, która miała podjąć decyzję w sprawie budowy ośrodka. Radnych miasta ewakuowała policja, ponieważ uczestnicy zamieszek próbowali wedrzeć się do ratusza.

Wiceminister sprawiedliwości Holandii Klaas Dijkhoff, który odpowiada w rządzie za sprawy związane z imigracją i polityką azylową, określił incydent w Geldermalsen jako „nieholenderski”. A co jest holenderskie? Czyżby przyjmowanie mas nielegalnych imigrantów, między którymi znajdują się zbrodniarze z ISIS? Czy holenderskie jest przyjmowanie ludzi, których nie można w żaden sposób zidentyfikować, gdzie potencjalnie każdy z nich może być mordercą i/lub gwałcicielem? Ten człowiek i każdy inny godzący się na przyjmowanie ludzi, którzy siłą wdzierają się do Europy ma krew na rękach swoich rodaków. Zaś Dijkhoff powinien spędzić kilka dni w Syrii, a wtedy być może mówiłby innym językiem, bo w swoim wygodnym mieszkanku z ochroną nie ma żadnego pojęcia o życiu zwykłych ludzi.

Podziel się: